Menu

Zagubiony Książe

Mały zwyczajny ja i mój zakręcony świat. Labirynt zdarzeń, wzlotów i upadków.

Początek drogi

zagubionyksiaze

Właściwie nie wiem jak zacząć, nie wiem gdzie jest mój początek. Czy to początek mojego życia jest tu ważny, czy początek nowego rozdziału w moim życiu? Chyba nie ma jednej właściwej odpowiedzi na to pytanie. Każdy nowy dzień to jakiś początek czegoś nowego. W moim życiu każdy dzień przynosił mi wciąż to samo, budzisz się i wiesz dokładnie, że nic nadzwyczajnego się nie wydarzy. I tak było od dawna. Po wypadku każdy mój dzień nie różnił się od poprzedniego, może poza tym co jadłem na śniadanie, obiad i tym jaka pogoda jest za oknem. Z daleka od rodziny, od miejsc które tak dobrze znam osaczony tęsknotą i samotnością starałem się po sklejać każdy dzień w jakąś sensowną całość. Ale nie to co było jest teraz dla mnie ważne bo wydarzyło się coś co sprawiło, że moje życie nagle zaczęło się zmieniać o 180 stopni. Ktoś zapyta o co mi chodzi. Hmm w moim życiu najczęstszym powodem zmian były kobiety i tak jest teraz. Czy wierzycie w przeznaczenie, w to że spotykacie kogoś przez chwilę pierwszy raz i zaczynacie odczuwać coś nie wytłumaczalnego? Własnie ze mną tak jest za każdym razem. Może to dlatego, że przez większość życia byłem samotny, może na siłę szukałem miłości i partnerki. No bo tak to jest, że spotkałem ją gdzieś tam w środku dnia pod sklepem na zwyczajnych zakupach, nie była sama towarzyszyła jej siostra. Nie poznał bym jej gdyby nie moi znajomi, z którymi byłem z którymi ona się znała. Na początku co? No nic, właśnie nic bo nie wywarła na mnie żadnego wrażenia a bynajmniej tak mi się wtedy wydawało. Zażartowałem do kolegi D żeby załatwił mi numer do niej ale wtedy wydawało mi się, że robię to dla żartu. Hmm może podświadomie sam tego nie czując tak naprawdę szukałem z nią kontaktu. Nie przywiązywałem do tego zbyt wielkiej wagi bo nie myślałem, że uda mi się nawiązać z moją tajemniczą nieznajomą jakikolwiek kontakt. No ale stało się, zdobyłem do niej numer. Miałem do niej zadzwonić ale z uwagi na moją wrodzoną nieśmiałość do kobiet nie zrobiłem tego. Odważyłem się napisać do niej SMS-a nie wiedząc co mnie czeka i dla czego w ogóle to robię. No i tak to wszystko się zaczęło. Po pierwszym SMS-ie tak to wszystko potoczyło się do przodu i poczułem się fajnie, poczułem się tak jak czułem się kiedyś. Wiem po tylu życiowych porażkach, po tylu zawodach serca powinienem być ostrożny i to sobie powtarzałem ale nic na to nie poradzę, bo z każdym SMS-em odkrywałem w niej kogoś fajnego, swoją bratnią duszę, z którą zacząłem się świetnie dogadywać. Może w końcu odnalazłem to czego szukałem od tak dawna... Nie wiem tego bo potrzeba czasu żeby poznać dalszy ciąg filmu. Mój film właśnie się rozpoczyna a scenarzysta los sam pisze tę historię. Co ma być to będzie...

© Zagubiony Książe
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci